sobota, 30 maja 2009

Kawa Frappé


Frappé czyli kawa na zimno z pianka zostala przypadkowo wynaleziona w roku 1957, kiedy to przedstawiciel firmy Nestle, reklamowal czekoladowy napoj dla dzieci poprzez mieszanie czekolady w proszku z zimnym mlekiem czyli jeden z naszych ulubionych chocolate milk shakes... W tym samym czasie inny pracownik Nestle, ktury byl Grekiem, mial ochote na kawe, ktorej byl wielbicielem... Nie mogl jednak nigdzie znalesc goracej wody... Wymieszal wiec kawe rozpuszczalna ze zimna woda, uzywajac 2 szkalnek i przelewajac „kawe” z jednej szklanki do drujgiej aby powstala pianka.. No i w ten sposob narodzila sie Frappé ktora jest idealnym napojem dla wielbicieli kawy w upalne dni…

Podaje moja wlasna wersje na kawe Frappé na 2 osoby:

4 lyzeczki kawy rozpuszczalnej (ja wedle iuzywam Nestle)
2 lyzeczki cukru trzcinowego lub cukier do smaku
½ lyzeczki cukru waniliowego
¾ szkanki zimnego mleka
4 duze kostki lodu
½ szklanki gazowanej wody mineralnej
2 puste szklanki z grubego szkla lub shaker do martini/drinkow lub mikser z dzbankiem

Wsypac kawe, cukier i cukier waniliowy do jednej szklanki, shakera lub dzbanka od miksera. Zalac mlekiem i dodac cale kostki lodu. Bardzo mocna wymieszac w shaker okolo 30 razy, zmiksowac, lub przelewac z jednej szklanki do drugiej tak gwaltownie aby powstala piana i aby cukier i kawa sie zupelnie rozpuscily. Przelac do szklanek i zalac woda minerana. 1/3 szklanki powinna byc piana...

Ja lubie podawac Frappé z truskawka, ktora wspomoze smak naszej kawy i pozostawi nas ze swiezym oddechem truskawkowym a nie kawowym.
Smacznego!

piątek, 29 maja 2009

Stek Wolowy


Stek

Na zakonczenie naszego Memorial Day swietowania bylam zmuszona zrobic steka, ktory oczywiscie poza hamburgerem jest jednym z najbardziej chyba u nas popularnych przysmakow. Aby stek byl smaczny no i jadalny, mieso na steka MUSI byc pierwszej jakosci, ze zwierzecia odpowiedniej rasy, odpowiednio karmoinego, itd. Najwazniejszym czynnikiem jak nasz stek bedzie smakowaj jest sposob dojrzewania miesa. Czyli, mieso powinno byc przechowywane w odpowiedniej temperaturze, wilgotnosci i przez dany okres czasu. Caly ten wlasnie process jest nazywany procesem dojrzewania steku. Nie mozna pominac faktu ze cena naszego steku jest uzalezniona od tego, jak nasz stek dojrzewal. Mrozenie miesa zepsuje smak steka…

Sa rozne rodzaje steka i kazdy z nas ma ulubiony rodzaj. Moim ulubionym kawalkiem jest T-Bone steak… Poza tym mamy filet mignon, chateaubriand, tournedo, Prime Rib, Ribeye, Portehouse, sirloin, udziec… no i chyba tyle jezeli chodzi o steka… Pozostale czesci miesa wolowewgo nie sa zaliczane do steka.

Ja osobiscie lubie mieso ze zwierzat (bydla) karmionego trawa, nie zbozem lub pasza. Takie bowiem mieso jest chude i kruche. Przewaznie kupuje steki ze zwierzat rasy Angus (ze Szkocji) lub Hereford (ze Stanow Zjednoczonych), dojrzewane przez co najmniej 2 tygodnie. Wychodze bowiem z zalozenia, ze jezeli miec steka, to albo miec dobrego steka, albo nie miec steka i zjesc cokolwiek innego.
Jak juz wczesniej wspomnialam, dobry kawalek naszego steka moze nas troche slono kosztowac… Ale, dla nas, milosnikow jedzienia powinno byc wiadomo ze aby nasze danie smakowalo tym co jemy, a nie smakami trudnymi do zidentifikowania, musimy miec idealny i perfekcyjny product, ktory czasem moze byc troszke kosztowny. Najbardiej pociagnie nas za kieszen stek Kobe, z Japoni... To bowiem bydlo jest karmione zbozem, burakami, ziemniakami i piwem…. tak piwem… na zaostrzenie apetytu. Poza tym, bydlo jest recznie masowane co pozwala na utworzenie sie cienkiej warsty tluszczu ktore powoduje marmurkowatosc w naszym steku (
http://pl.foodlexicon.org/r0000380.php)

Do przygotowania dobrego steka nie potrzebujemy nic poza dobrym kawalkiem miesa, soli I pieprzu. Dodatkowe przyprawy zepsuja smak miesa. Jezeli dodatkowe przyprzwy, sosy, sery, marynaty, itp. sa uzywane do zrobienia steka to tylko dlatego poniewaz mieso ktore jest uzywane nie jest pierwszej jakosci i po prostu bez pomocy tych roznych dodatkow nie bedzie smakowalo dobrze… Wiele restauracju uzywa ten tryk aby upchnac konsumerowi byle jaki i tani kawalek miesa za slona cene...

Stek powinien byc wyjety z lodowki przynajmniej 30 minut przed przygotowaniuem. Stek solimy, pieprzymy i kladziemy na goracy gril lub goraca patelnie. Czas gotowania steka zalezy od tego czy checemy aby stek byl przyrzadzony na surowo (rare), pol-surowo (medium rare), srednio (medium) lub dobrze usmazony (well ,done) i od grubosci naszego steka. Najlepszym sposobem na sprawdzenie czy nasz stek jest gotowy jest sprawdzenie temepratury steka. Tak wiec” na surowo (rare): 125F, pol-surowo (medium rare): 135F , srednio (medium): 145F, )dobrze usmazony (well ,done): 160F (przelicznik temperatury z F na C tutaj: (
http://mojakuchniawusa.blogspot.com/2009/05/przelicznik-temepratury-z-faranhaita-f.html)

W czasie przyrzadzania, stek powinien byc przewrocony tylko 2 razy. Nie wolno steka dziurawic nozem lub widelcem w czasie smazenia. Powoduje to bowiem ze wyplyna ze steka soki i nasze dzieko sztuki nie bedzie soczyste.
Jezeli nasz stek jest gotowy, odkladamy steka na talez i czekamy 5 minut az mieso wchlonie wszystkie soki . Ten process nazywa sie oddychanaiem. Po 5 minutach kroimy steka. Do dobrego steka nie potrzeba noza, mieso moze byc krojone nawet widelcem.

Moj stek serwowalam z orzo z jarzynami i salata na serwetce oddajacej czesc Memorial Day i ktora zawsze przypomina aby Live Well, Love Much, Laugh Often czyli Zyc Dobrze, Duzo Kochac, Czesto sie Smiac.
Zycze wszystkim smakoszom smacznego steka i duzo usmiechu :)

piątek, 22 maja 2009

Memorial Day Menu: Salatka z arbuza, bazylii i serem feta


*** Salatka z arbuza, bazylii i serem feta ***

Memorial Day czyli Sweto Pamieci jest bardzo waznym dniem nie tylko dlatego ze w ten dzien oddajemy czesc naszym bohaterom, ale poniewaz w ten wlasnie dzien, zostaja oficjalnie otwarte wszystkie nasze plaze w stanie New Jersey i Nowy Jork :)
Tak wiec zaczyna sie weekendowe szalenstwo kiedy w czwarki i piatki po poludniu dotarcie w okolice naszego wybrzeza przemienia sie w trudne wyzwanie no a moje dotarcie z pracy do domu przemienia sie z 50 minut to 1.5 godzin trwajocy horror :)
Ale jak prawie wszystkie inne horrory, tak i na ten jest lekarstwo, ktore nas obudzi, ozezwi i wprowadzi duzy usmiech weekendowy na nasze twarze. Tym lekarstwem jest salatka z arbuza, ktora szczegolnie smakuje w upalny i sloneczny dzien na plazy…

Salatka z arbuza z bazylia I serem feta

Skladniki:
Gruby plaster arbuza pokrojony w kostke
Garsc (okolo 15) wydrylowanych oliwek Kalamata
Plaster sera feta pocietego w koske
10 liskow bazylii (moja jest koloru fioletowego w tym roku)
3 lyzki bardzo dobrej jakosci oleju z oliwek z pierwszego tloczenia
Sok z 1 cytryny
Sol, pieprz

Wyeksponowac arbuza na telerzu, posypac, oliwkami, serem, liskami bazylii, polac sokiem z cytryny i olejem, posolic i popieprzyc. No i tak wlasnie zaczynamy Memorial Day weekend :)

Smacznego :)

czwartek, 21 maja 2009

Memorial Day Menu: Sangria


*** Memorial Day Weekend ***
Swieta przewaznie kojaza nam sie z religia lub polityka… Memorial Day, czyli Swieto Pamieci jest jednym z najbardziej sznowanych swiat w Stanach Zjednoczonych i jest obchodzone w ostatni poniedzialek Maja. Jest to swieto, ktore oddaje honor wszystkim tym, ktorzy zgineli broniac tego kraju. To swieto zostalo wprowadzone w zycie w 1868 roku przez Generala John Logan. Memorial Day jest szczegolnie uwzgledniany i honrowany po 11-tym Wszesnia 2001 roku. To po tym niesamowitym Dniu, 95% Amerykaninow oddaje honor Fladze Amerykanskiej, ktora widac naprawde na kazdym kroku (przed domami, za oknami, w zamochodach, na samochodach, w sklepach, na koszulkach, itd.). Na czesc tego wlasnie Swieta sa produkowane i sprzedawane produkty z flaga amerykanska (talerze, kubki, miski, serwetki, koszulki, czapeczki, skarpetki, posciel, itd.)

To swieto jest rowniez oficjalnym otwarciem sezonu grilowania w Stanach Zjednoczonych. Przez caly bowiem weekend rodziny organizuja pikniki w czasie ktorych griluja rozne cuda… Jak wszyscy zapewne wiedza, Amerykanie griluja praktycznie wszystko: mieso, ryby, owoce, warzywa, pizze, desery…. Ja rowniez przyznam ze uwiebiam grilowanie, ktore jest bardzo szybka i wygodna metoda na przygotowanie smacznego jedzenia bez brudzenia naczyn i kuchni :) W tym roku wybieramy sie na piknik do moich tesciow, ktorzy na czesc tegorocznego Swieta zainwestowali w nowy gril :)

Zanim przejdziemy do PRAWDZIWEGO gotowania na grilu, dziele sie wstepnymi przepisami ktore sa popularne i serwowane nie tylko w Memorial Day ale przez caly weekend, lato, rok ...
Sa to latwe przepisy, ktore mam nadzieje bedziecie mogli uzyc w Waszej kuchni.
Zaczynamyod drinka sangria, ktory powinien rozbuzdc nasze apetyty ...

Sangria
3 szklanki ludu
1 cytryna pokrojona w plasterki
1 limonka pokrojona w plasterki
1 pomarancza pokrojona w plasterki
½ swezego ananasa pokrojona w kostke (moze byc ananas w puszcze wraz z sokiem)
1 szkanka winogron bezpestkowych przekrojonych na polowki
3 szklanki czerwonego wytrawnego wina (dobrej jakosci)
½ brandy (moze bys jazynowka)
1 szklanka soku z pomarancy (swiezego lub z kartonu)
1 szklanka wody mineralnej o smaku cytrynowym lub nawet zwyklej wody mineralnej
Wsypac i wlac wszystkie skladniki poza lodem do szklanego dzbanka, zamieszac, wlozyc do lodowki na przynajmniej jedna godzine zeby owoce oddaly sok, przed serwowaniem dodac lod. Serwowac w szlaneczkach wraz z owocami jako ozezwiajacy drik lub jako lekki deser dla tych ktorzy sa na diecie :)

Zycze Smacznego oraz Happy Memorial Day Weekend !!!!

niedziela, 17 maja 2009

Bananowo-Muszkatulowy Smoothie


W zwiazku z tym ze dzisiaj po poludniu jest wesele Melissy gdzie bedzie mnostwo jedzenia, zdecydowalismy sie na postne i lekkie ale jednoczesnie pelne witamin sniadanie, ktore musze przyznac wiele razy serwowalam jako szybki deser. Zrobienie tego "dania" zajmuje doslownie 3 minuty co przy dzisiejszej zabieganej od samego rana niedzieli jest perfect!

Bananowo-Muszkatulowy Smoothie
(z przepisu wychodza 4 male szklanki smoothie)
3 bardzo dojrzale banany (polamane w kawalki)
½ szklanki mleka
½ szklanki jogurtu (jezeli nie ma, to zastapic dodatkowa ½ szlkanki mleka; wtedy smoothie nie bedzie tak gesty jak z jogurtem)
1 szklanka lodu
¼ lyzeczki utartej swiezo galki muszkatulowej
Wszystkie skladniki wrzucic do elektrycznego blendera i miksowac okolo 3 minut na gladka mase. Przelac do szklaneczek i posypac dodatkowa szczypta galki muszkatulowa lub nawet odrobina cynamonu dla ekstra energy.
Po wypiciu z usmiechem mozna zaczac dzien :)
Zycze wszystkim smacznego oraz rozesmianego i pelnego energi dnia!

piątek, 15 maja 2009

Bialy Chowder z Mieczakow/Malzy


Bialy Chowder z Mieczakow/Malzy

No wiec dzisiaj, ze wzgledu na to ze Piatek no i ze szefowej nie ma w pracy, wybralismy sie na lunch do naszej ulubionej restauracji "Pisanos". Wlascisiel tej restauracji z krotym oczywiscie musialam sie kiedys tam, kiedys, zaprzyjaznic aby zdobyc od Niego kilka przepisow, jest tam rowniez glownym kucharzem…

W kazdy dzien na lunch jest nowe menu, ktore w Piatki jest szczegolnie obfite. Poniewaz wlasciciel jest Wlochem, skladnikami piatkowego meniu jest przewaznie wiele roznorodnych owocow morza.... (yummmm)

Dzisiaj zdecudowalam sie na New England Clam Chowder czyli Bialy Chowder z Mieczakow/Malzy ktory nalezy do jednych z moich ulubionych zup.
No i oczywiscie ublagalam o przepis, ktorym od razu za Jego pozwoleniem sie dziele:

4 grube plastry pancetta, czyli nie wedzonego wloskiego boczku, lub zwyklego wedzonego boczku ktory wedlug mnie bylby jeszcze lepszy
6 funtow, okolo 3 kg swiezych malych malzy / lub 2 puszki konserwowych malzy z sokiem malzowym
3 lyzki masla
1 duza cebula drobno posiekana
2 lodygi selera drobno posiekane
2 zabki czosnku drobno posiekane
2 srednie ziemniaki pokrojone w kostke
1 lyzka maki
1 szklanka slodkiej smietany
2 lyzeczki swiezogo tymianku drobno posiekanego
1 lyzeczka suchego majeranku
½ lyzeczki suchej szalwi
½ lyzeczki suchego rozmarynu
¼ lyzeczki pieprzu cayenne
2 liscie laurowe
Sol, pieprz do smaku (malze w puszcze jak rowniez pancetta moga byc slone)
Posiekany szczypiorek

W garnku o grubym spodzie (nalepiej zeliwnym), przyrumienic pancetta lub boczek na masle na zloty kolor, nie rumienic zupelnie na brazowo. Wyjac pancette lub boczek na talerz i na tym samym tluszczu przyrumienic na zloto cebule, seler, czosnek ziola i make. Dodac pokrojone na kostke ziemniaki, sok z malzy (bedzie pewno okolo ½ szkanki), 5 szklanek wody, sol, pieprz i usmazona wczesniej pancette lub boczek. Gotowac do czasu az ziemniaki beda ugotowane (10-15 minut). Pod koniec gotowania dodac malze (albo te z puszki albo swieze, wczesniej oczyszczone, ugotokane na parze i wyjete z muszelek malze, zarem z sokiem) oraz smietane i zagotowac nie dluzej jak 1-2 minuty (malze beda twarde im dluzej je bedziemy gotowac) Posypac szczypiorkiem i serwowac.
Same wspanialosci! Smacznego!

Przelicznik z cup / oz na ml

Przelicznik z cup / oz na ml:

1/5 cup = 50 ml
1 cup = 240 ml
2 cups (1 pint) = 470 ml
4 cups (1 quart) = .95 liter
4 quarts (1 gal.) = 3.8 liters


1 teaspoon = 5 ml
1 tablespoon = 15 ml
1/5 cup = 50 ml

1 fluid oz. = 30 milliters
1 fluid oz. = 28 grams
1 pound = 454 grams

1 militers = 1/5 teaspoon
5 ml = 1 teaspoon
15 ml = 1 tablespoon
34 ml = 1 fluid oz.
100 ml = 3.4 fluid oz.
240 ml = 1 cup
1 liter = 34 fluid oz.
1 liter = 4.2 cups
1 liter = 2.1 pints
1 liter = 1.06 quarts
1 liter = .26 gallon

1 gram = .035 ounce
100 grams = 3.5 ounces
500 grams = 1.10 pounds
1 kilogram = 2.205 pounds
1 kilogram = 35 oz.

16 tablesppns = 1 cup
12 tablespoons = 3/4 cup
10 tablespoons + 2 teaspoons = 2/3 cup
8 tablespoons = 1/2 cup
6 tablespoons = 3/8 cup
5 tablespoons + 1 teaspoon = 1/3 cup
4 tablespoons = 1/4 cup
2 tablespoons = 1/8 cup
2 tablespoons + 2 teaspoons = 1/6 cup
1 tablespoon = 1/16 cup
2 cups = 1 pint
2 pints = 1 quart
3 teaspoons = 1 tablespoon
48 teaspoons = 1 cup

Przelicznik temepratury z Faranhaita (F) na Celciusz (C)

Przelicznik temepratury z Faranhaita (F) na Celciusz (C):

225 F = 110 C
250 F = 130 C
275 F = 140 C
300 F = 150 C
325 F = 170 C
350 F = 180 C
375 F = 190 C
400 F = 200 C
425 F = 220 C
450 F = 230 C
475 F = 240 C
500 F = 250 C

Cytrynowa i Limonkowa Tarta


Cytrynowa i Limonkowa Tarta

Juz od tamtego weekendu, od kiedy celebraowalismy w naszy domu Cinco de Mayo z przyjaciolmi, jest kwasno, bardzo kwasno. Kupilam chyba ponad 40 limonek i 20 cytryn ktore uzylam do gotowania, do robienia margarity i do dekoracji stolu. Oczywiscie nie bylam w stanie uzyc tylu owocow, wiec z pozotalosci upiekalm Cytrynowa i Limonkowa Tarte.
Jest to bardzo ozezwiajaca, lekka, fantastyczna na letnie upaly tarta ktorej smak zupelnie zalezy od jakosci naszych limonek i cytryn. Polecam ten przepis dla wszystkich ktorzy lubia troche na kwasno pocieszyc swoj “slodki zab”.

Ciasto:
1 ¼ szklanka maki
¼ lyzeczki soli
¼ lyzeczki utartej na tarelku skorki z cytryny (tylko zolta czesc, nie biala – biala jest b. gorzka i zepsuje zmak calej tarty)
6 lyzki masla, pokrojonego na male kawaleczki i bardzo zimnego
2 lyzki bardzo zimnej wody (moze byc mniej lub wiecej wody, ilosc wody poniewaz zalezy od wildotnosci masla i maki)

Nadzienie:
6 calych jajek
2/3 szkanki cukru
Sok z 3 cytryn
Sok z 3 limonek
1 ½ szklanki kwasnej zmietany (bardzo gestej)
6 lyzek topionego masla

W duzej misce lub na stolnicy wymieszac make, sol i skorke z cyrtyny. Dodac maslo i mieszac (rozgniatac) uzywajac 2 widelce (rece sa za cieple aby mieszac takie ciasto i utopia maslo) Dodac wode po 1 lyzce i bardzo szybko uformowac ciasto. Ciasto ma byc sypkie, prawie jak platki owsiane, nie jak ciasto na ciatka. Im bardiej sypkie ciasto i im mniej wyrabiane, tym bardiej krucha bedzie nasza tarta. Uformowac z ciasta dysk, zawinac w folie (worek) i wlozyc do lodowki na 1 godzina (lub nawet na cala noc, ciasto mozna zrobic dzien wczesniej)
Wlaczyc piekarnik na 400F, czyli 205C
Rozwalkowac ciasto na okragly, 12-to calowy krazek. Po ochlodzeniu w lodowce, ciasto bedzie elastyczne i latwe do rozwalkowania. Wlozyc krazek do okraglej 10-cio calowej formy na tarte (z wyjmowanym spodem). Przykryc ciasto folia aluminiowa i na ta folie wysypac okolo 2 szklanek suchego grochu. Groch jest po to aby nasze ciasto nie wyroslo w czasie pieczenia (ja trzymam taki groch w sloiku i tylko uzywam do pieczenia).
Piec tarte 10 minut, wysypac groch i usunac folie i piec bez folii przez nastepne 10 minut ( az ciasto bedzie rumiane, zlote)
Wystudzic upieczone ciasto przez 30 minut
Zmniejszyc temperature w piekarniku do 325F czyli 170C

Uzywajac miksera, ubic, jajka (cale) i cukier (przez okolo 4-5 minut). Dodac sok z cytryny, smietane, topione maslo i ubic mikserem aby wzystkie skladniki byly zupelnie wymieszane. Wlac do upieczonej tarty.
Piec przez 45 minut.
Jesc wystudzone, polecam w temeraturze pokojowej
Smacznego :)